Kalifornijskie śliwki odpowiedzią na rosnącą popularność superfoods w Polsce

9 sierpnia 2018

Kalifornijskie śliwki odpowiedzią na rosnącą popularność superfoods w Polsce

Moda na superżywność dotarła do Polski i wszystko wskazuje na to, że zadomowiła się na dobre. Zdrowa żywność stała się trendem, który od lat rozwija się i wymusza zmiany na rynku. To dobry czas dla biznesu, aby zadbać o wysokiej jakości produkty w swojej ofercie i odpowiedzieć na wymagania współczesnego klienta. Plantatorzy suszonej śliwki z Kalifornii doskonale zdają sobie sprawę z konsumenckich potrzeb, dlatego nieustannie inwestują w badania oraz nowoczesne rozwiązania technologiczne, aby oferować produkt najwyższej jakości.  

Jak co roku w sierpniu rozpoczynają się zbiory śliwki w Kalifornii. To dobry moment, aby poznać standardy produkcji, które stoją za najwyższą jakością śliwek kalifornijskich, docenianą przez profesjonalistów i smakoszy na całym świecie. Zobacz, jak technologia wspiera sadowników.

Nie tylko słońce i gleba…

Większość amerykańskich śliwek rośnie w Kalifornii, w dolinie Sacramento, niedaleko od miejsca, gdzie po raz pierwszy zasadzono je w 1856 roku. Region odpowiada za 40% światowej i 99% amerykańskiej produkcji suszonych śliwek. Żyzne gleby, świetne warunki atmosferyczne oraz 150 lat doświadczenia sadowników sprawiają, że stali się oni czołowymi producentami suszonej śliwki na świecie.

Plantatorzy wypracowali unikalne, wysokie standardy produkcji, kontroli i przechowywania owoców, które gwarantują najwyższą jakość każdego owocu. Sady są nawadniane w okresach niskich opadów, a owoce poddawane drobiazgowym zabiegom, aby zachować odpowiednią miękkość i wilgotność, a także walory zdrowotne i smakowe.

Śliwki zbierane są w sierpniu, kiedy są wystarczająco miękkie i mają odpowiednią ilość cukru. Zbiory śliwki trwają w Kalifornii tylko 30 dni, tylko przez taki okres zdaniem producentów owoce cieszą się najwyższą jakością. Sadownicy regularnie mierzą poziom zawartości cukru w owocu dojrzewającym na drzewie za pomocą narzędzia zwanego refraktometrem światła. Brix to jednostka służąca do jego zbadania. Sygnałem do rozpoczęcia zbiorów jest moment, w którym poziom słodyczy w śliwce osiągnie 30 jednostek brix.

Owoce zbierane przy pomocy maszyn tak, aby nie miały kontaktu z ziemią, trafiają na drewniane tace, gdzie są odwadniane przez około 18 godzin w suszarniach tunelowych. Proces ten jest w pełni zautomatyzowany i poddany ściśle kontrolowanym zabiegom  sanitarnym, które maksymalizują wydajność i jednocześnie chronią jakość produktu. Super czułe termostaty utrzymują temperaturę pod ścisłą kontrolą.

Ogromny wpływ na jakość śliwek ma sposób drylowania. Pestki usuwane są delikatnie choć mechanicznie, dzięki czemu owoc zachowuje soczysty smak i niepowtarzalny kształt.

Nowo wysuszone śliwki trafiają do najnowocześniejszych zakładów pakujących, gdzie przeszkolony personel je sprawdza, ocenia pod względem wielkości i przechowuje w chłodniach. W przeciwieństwie do większości przetworzonych owoców, kalifornijskie śliwki są pakowane na zamówienie. Najpierw ponownie nawadniane, sterylizowane, poddawane ostatecznej inspekcji, a na końcu pakowane do wysyłki.

Dobry czas dla superfood w Polsce

Według danych firmy Technavio, wartość globalnego rynku superfoods rośnie 14-15% rocznie i w 2021 r. przekroczy 256 mld dolarów. Również na polskim rynku cały czas rośnie zainteresowanie tak konsumentów, jak i importerów oraz sprzedawców żywnością o wysokich wartościach. Dzięki globalnym działaniom promocyjnym prowadzonym przez stowarzyszenie producentów i sadowników śliwki kalifornijskiej (California Prune Board), świadomość prozdrowotnego wpływu, a w związku z tym i popyt na ten produkt systematycznie wzrasta. Beneficjentami kampanii promocyjnej są więc wszyscy (producenci, sprzedawcy, a także branża gastronomiczna), którzy wybierają śliwkę kalifornijską.

Kalifornijskie śliwki są idealną odpowiedzią na rozwijające się trendy prozdrowotne. Rosnąca świadomość konsumentów, popularyzacja zdrowego stylu życia i żywienia, sprawiają, że coraz więcej osób świadomie sięga po kalifornijskie śliwki zamiast po tańsze odpowiedniki. Chociaż cena jest nadal ważna, ale jeśli chodzi o jakość, konsumenci są gotowi za nią zapłacić więcej. Składniki produktów i ich pochodzenie stają się coraz istotniejsze.