Odczaruj niebieski poniedziałek

16 stycznia 2017

Odczaruj niebieski poniedziałek

Kto lubi poniedziałki? Hmm…chyba tylko nieliczni. Koniec wypoczynku, wczesna pobudka i ogrom obowiązków w pracy. Nie zachęca, prawda? Jakby tego było mało, w 2004 roku pewien brytyjski psycholog dr Cliff Arnall z Uniwersytetu w Cardiff wyliczył, że każdy trzeci poniedziałek stycznia jest najbardziej depresyjnym dniem w roku. Każdy z nich jest wyzwaniem, ale ten, który w tym roku wypada 16 stycznia ma wyjątkowo zasmucić naszą duszę. Według Brytyjczyka w tym dniu kumulują się negatywne efekty 3 niezależnych czynników: ekonomicznych, meteorologicznych i  psychologicznych. Tego krótkiego zimowego dnia, ze znikomym dostępem do promieni słonecznych zdajemy sobie sprawę, że nie realizujemy naszych postanowień noworocznych i musimy uregulować kredytowe zaległości za zakupy bożonarodzeniowe, a więc depresja murowana. Arnall wymyślił nawet wzór matematyczny uzasadniający słuszność powyższych wniosków.

Blue Monday to… chwyt marketingowy

Jak się jednak okazało teoria Arnalla nie spotkała się z pozytywnym przyjęciem w świecie naukowym. Została określona jako nonsens i pseudonauka, a sam Uniwersytet w Cardiff wydał oświadczenie, w którym sprostował, że Cliff Arnall był tylko korepetytorem na ich uczelni, a jego teoria nie jest w żaden sposób promowana i popierana przez Uniwersytet. Finalnie okazało się, że była to wyjątkowo udana akcja marketingowa jednej z firm,  która z sukcesem przedostała się do mediów i zadomowiła się w pamięci masowej.

Skoro już wiemy, że dzisiejszy dzień jest zwykłym, styczniowym poniedziałkiem, na przekór wszystkim uczyńmy go dniem przyjemnym i wykorzystajmy moc koloru niebieskiego na naszą korzyść. Jest to przecież barwa niebios, która uspokaja i relaksuje. Jeżeli nie masz w miejscu pracy czegoś w tym kolorze wystarczy, że spojrzysz w niebo lub zmienisz tło ekranu komputera, aby skorzystać z pozytywnych własności tej barwy. Według psychologii barw, niebieski pobudza wyobraźnię do twórczej pracy, wzmaga wydajność i kojarzy się z inteligencją i innowacją. Nie bez przyczyny duże korporacje sięgają po ten kolor przy tworzeniu swoich logotypów. Kolejny doskonały powód, aby niebieski na stałe zagościł w naszym otoczeniu.  A dla wszystkich pań, które pragną od nowego tygodnia zmienić swoją dietę, nie ma nic lepszego, niż właśnie ta barwa. Jest pomocnikiem w walce z nadwagą, wpływając na zmniejszenie nadmiernego apetytu.

Niech zatem ten niebieski poniedziałek stanie się dla was najbardziej pozytywnym dniem w roku. Może nasze słodkie przepisy na rozpływające się w ustach ciastka owsiane z masłem orzechowym i śliwką kalifornijską oraz zakręcone bułeczki ślimaki z pastą ze śliwek kalifornijskich, twarogiem i płatkami migdałów umilą Wam ten dzień.

Wasza Przyjaciółka z Kalifornii!

Bułeczki ślimaki z pastą ze śliwek kalifornijskich, twarogiem i płatkami migdałów

buleczki-slimaki-z-pasta-ze-sliwek-kalifornijskich-3

12 sztuk, czas przygotowania: 1h 20min

  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 1 łyżka cukru brązowego (opcjonalnie do twarogu)
  • 3 łyżki płatków migdałowych
  • 1 jajo
  • Papier do pieczenia

Pasta ze śliwek:

  • 15 dkg śliwek kalifornijskich
  • 3 łyżki soku z pomarańczy
  • Skórka otarta z połowy pomarańczy

Śliwki kalifornijskie zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na ok. 30 minut. Następnie wylewamy z nich wodę, dodajemy sok z pomarańczy i skórkę otartą z pomarańczy. Całość miksujemy w blenderze na jednolitą masę. Zimne ciasto francuskie rozkładamy na papierze do pieczenia, rozsmarowujemy na nim pastę ze śliwek kalifornijskich, zostawiamy na jednym z krótszych boków-ok 2 cm. pasek (będziemy go potrzebować, jako zakończenie przy zwijaniu w ślimaka). Warstwę pasty śliwkowej posypujemy obficie białym serem (może być wersja słodsza wymieszana z cukrem) i płatkami migdałów.

Krótszy bok bez pozostawionego paska powoli zwijamy w stronę boku z pozostawionym paskiem. Końcówkę bez dodatków lekko zwilżamy wodą i sklejamy, dokładnie zakańczając rulon. Tak przygotowane ciasto przekładamy na chwilę do zamrażarki, po wyjęciu rulonu tniemy go na ok. 2 cm odcinki. Ciastka układamy na papierze do pieczenia, smarujemy roztrzepanym jajkiem, pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni (opcja góra/dół) przez 40 -50 minut. Ważne, aby środek ciastek był dobrze wypieczony.

Ciastka owsiane z masłem orzechowym i śliwką kalifornijską

ciastka_orzechowe_ze_sliwka_2 (1)

40 sztuk, czas przygotowania: 45 min

  • 50g miękkiego masła
  • 150g cukru
  • 1 jajko
  • 130g mąki pszennej
  • 110g płatków owsianych górskich
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 15 śliwek kalifornijskich

Piekarnik nagrzej do 180 stopni Celsjusza. Blaszkę wyłóż papierem do pieczenia. Mikserem utrzyj masło, masło orzechowe i cukier do połączenia składników. Do masła i cukru dodaj jajko. Zmiksuj. Śliwki drobno posiekaj. W misce wymieszaj mąkę, płatki owsiane, proszek do pieczenia. Dodaj do masła, cukru i jajek. Zmiksuj do połączenia składników. Dodaj śliwki i wymieszaj z masą ciasteczkową. Z powstałej masy formuj kulki wielkości orzecha włoskiego. Delikatnie spłaszcz je palcami i układaj na blaszce zostawiając między nimi ok. 3 cm odstępu. Blaszkę wstaw do piekarnika i piecz ciastka do zezłocenia – około 15 minut. Upieczone ciastka wyjmij z piekarnika i pozwól im odpocząć na blaszce 2 minuty. Zdejmij na kratkę i ostudź.