Psychologiczne triki ułatwiające realizację noworocznych postanowień

Psychologiczne triki ułatwiające realizację noworocznych postanowień

Początek nowego roku to czas, kiedy wiele osób postanawia zrzucić kilka kilogramów. Czy to dobry moment na odchudzanie? To indywidualna decyzja, każda data jest odpowiednia pod warunkiem, że postanowienie zrealizujemy na bazie rozsądnego planu, długoterminowo i konsekwentnie. W tym wpisie zamiast powtarzać znane wszystkim zasady zdrowej diety podpowiemy kilka psychologicznych trików, które ułatwią realizację celu: „W tym roku schudnę!”. Większość z nich możecie śmiało wypróbować nie tylko na sobie, ale i na swojej rodzinie.

Postanowienie jak gra z nagrodami

Zamieńcie się w dzieci albo zastosujcie tę metodę razem z pociechami, aby zyskał każdy. Potrzebujecie tablicy korkowej i przyczepianych symboli. Wyznaczacie mały cel np: wypijać minimum 6 szklanek wody dziennie, każda szklanka to symbol doczepiany na tablicy. Osiągnięcie celu dnia przez 7 dni w tygodniu daje małą nagrodę np. lakier do paznokci czy ulubiony magazyn na wieczorny relaks. Możecie także wyznaczyć większe nagrody miesięczne jak wspólny wypad do kina. Rywalizacja pozwala utrzymać skupienie.

Dokumentuj realizację postanowienia telefonem komórkowym

Postanowiłaś notować co zjadasz, aby obserwować, gdzie popełniasz błędy? Telefonem komórkowym rób zdjęcia każdemu posiłkowi, dzięki temu łatwiej będzie Ci zapamiętać, co zjadłaś i w jakiej ilości. Załóż w komórce specjalny folder inspiracje kulinarne i fotografuj ciekawe przepisy, które zauważysz w gazecie/książce, zaś w notatniku zapisuj motywujące myśli czy pomysły na nowe formy aktywności fizycznej. Ściągnij aplikacje, za pomocą których sprawdzisz czy skład danego produktu zawiera szkodliwe dodatki do żywności i ustawisz sobie czasowe „przypominajki” o kolejnym posiłku.

Powiedz o postanowieniu

Powiedz głośno o swoim postanowieniu, ale tylko najbliższym, życzliwym Ci osobom i poproś o delikatne, ale regularne pytanie o postępy. Dyskretne przypomnienie o celu da Ci błyskawicznego kopniaka motywacyjnego i zmobilizuje do pracy. Najlepiej zaś realizuj postanowienie w towarzystwie i z wzajemnym wsparciem.

Wykorzystaj margines bezwiedności

Czy wiesz, że gdy zjadasz 200-300 kcal dziennie więcej zazwyczaj nawet tego nie zauważasz? To tak zwany „margines bezwiedności” – czyli taka ilość żywności, która dołożona lub ODJĘTA z dziennego jadłospisu nie zmieni Twojego odczucia sytości, ani satysfakcji z jedzenia. Wykorzystaj to na swoją korzyść! Zastanów się, gdzie i kiedy zazwyczaj dojadasz? Czy są to te trzy ciasteczka do kawy, czy może orzeszki zjedzone w trakcie oglądania serialu? 200 kcal dziennie mniej w ciągu roku może dać nawet o 10 kg mniejszą masę ciała!

Utrudnij sobie podjadanie

Krótko i na temat! Czy wiesz, że odsunięcie miseczki z cukierkami zaledwie o 2 metry od „zasięgu ręki” sprawia, że z dużym prawdopodobieństwem po nie nie sięgniesz? Odsuwaj, usuwaj, nie trzymaj w domu, przekładaj wysoko, zrób wszystko, by nie chciało Ci się rozpocząć podjadania. Kiedy jednak zdarzy Ci się zjeść coś niezaplanowanego wąchaj, patrz, smakuj, rejestruj konsystencję – jedz świadomie wykorzystując każdy zmysł. Niech da Ci do myślenia fakt, że 12% osób, które przed posiłkiem w restauracji jadły pieczywo jako starter kompletnie temu zaprzeczało, bo w ogóle tego nie pamiętali!

Zmień przepis, ale zachowaj to dla siebie

Przyznaję, robię to na co dzień i moja rodzina nie ma pojęcia, że tak się dzieje (teraz się wyda!). Jeśli chcesz gotować zdrowiej, nie tylko dla siebie, ale spotykasz opór ze strony najbliższych modyfikuj klasyczne przepisy, ale nikomu o tym nie mów. Zamień cukier na ksylitol, mielone mięso wołowe do burgerów zmieszaj z drobiowym, ogranicz ilość tłuszczu do smażenia, zamień makaron biały na pełnoziarnisty. Gwarantuję, że w większości przypadków nikt się nie zorientuje, że coś się zmieniło. Ciiii…

Barbara Dąbrowska – Górska, dietetyk, ekspertka kampanii „Przyjaciółka z Kalifornii”. Prowadzi bloga lunchblog.pl