Cukierek albo psikus?

Cukierek albo psikus?

Halloween to jedno z tych świąt, które Amerykanie obchodzą bardzo hucznie. Jedną z najbardziej pielęgnowanych tradycji tego dnia jest znana dla większości zabawa „cukierek albo psikus”.  

W ten szczególny wieczór najmłodsi mają okazję przebrać się za czarownice, upiory, wiedźmy, duchy, wróżki lub postacie filmowe.  Dzieci chodzą od domu do domu mówiąc: „cukierek albo psikus?”. Jeżeli właściciel odmówi lub nie ma słodyczy, milusińscy robią mu różne żarty.  

Należy jednak pamiętać że odwiedzany dom musi być udekorowany halloweenowymi ozdobami. W przeciwnym wypadku, dzieci omijają go. Ganki amerykańskich domów w dniu 31 października od rana ozdabiane są rozmaitymi straszydłami, kościotrupami, nietoperzami, pająkami, przede wszystkim jednak– dyniami. Bez nich trudno byłoby wyobrazić sobie ten dzień.  

Tradycja tego święta jest jednak bardzo silnie zakorzeniona w wielu kulturach i jest z nią związanych wiele ciekawostek. Poznajcie kilka z nich: 

  • Wiele osób na całym świecie cierpi na samhainofobię. Jest to olbrzymi strach przed świętem Halloween. 
  • Apple bobbing co w dosłownym tłumaczeniu oznacza: podskakujące jabłka, jest jedną z halloweenowych zabaw. Reguły gry są proste, ale samo zadanie do łatwych nie należy. Należy ugryźć jedno z jabłek, które pływa w misce z wodą. Nie byłoby w tym nic trudnego gdyby nie fakt, że trzeba to zrobić bez pomocy rąk. Zwycięzca będzie mieć pomyślność i szczęście w nowym roku. 
  • Pająk (od dawna symbol związany z upływem czasu, postępem i losem) jest w wielu wierzeniach pojawiąjącym się w Halloween duchem zmarłej osoby, która sprawuje nad nami pieczę. 
  • Dawniej do produkcji halloweenowych lampionów wykorzystywano rzepę. Zaskoczeni? Dynie stały się popularne dopiero po przybyciu kolonizatorów do Ameryki Północnej.  
  • Drugim, najbardziej dochodowym świętem po Bożym Narodzeniu jest właśnie Halloween! 
  • Największa halloweenowa dynia ważyła aż 850 kg. 

Zwyczaj zbierania przez dzieci słodyczy na Halloween coraz większą popularność zdobywa także w Polsce. Aby wprowadzić najmłodszych w nastrój tego święta warto mieć w zapasie łakocie. Być może zapukają właśnie do drzwi waszych domów. 

California Prune Board wspólnie z blogerką Candy Company przygotowała specjalny przepis na karmelowe serniki na zimno ze śliwką kalifornijską. Są strrrasznie apetyczne! 

Halloween to jedna z niewielu okazji w ciągu roku, kiedy dekoracja słodyczy sprawia mi większą frajdę, niż samo ich przygotowywanie… Też tak macie? Mam całą listę dekoracji bardziej i mniej strasznych, które chcę wypróbować w najbliższych latach. Na karmelowych serniczkach ze śliwką kalifornijską zmieszałam kilka motywów, które już od dawna chodziły mi po głowie. Czego tam nie ma: czekoladowe pajęczyny, bezowe duchy, ciasteczkowe mini cmentarze. Wszystkie proste i efektowne! Którą z nich wybierzecie w tym roku?”– opowiada autorka przepisu, Candy Company 

Karmelowe serniki na zimno ze śliwką kalifornijską 

cpb_serniczki_1

12 porcji, czas przygotowania: 1 godz. + czas chłodzenia min. 4 godz. 

Składniki: 

Spód:

150g kakaowych markiz (potrzebujemy tylko ciastek, krem ze środka odkładamy)

50g śliwki kalifornijskiej

40g prażonych orzechów laskowych

Szczypta soli himalajskiej

Masa:

70g śliwki kalifornijskiej namoczonej w brandy/rumie przez min. 4 h

4 łyżeczki żelatyny

Porcja solonego karmelu

450g tłustego białego sera trzykrotnie mielonego

300g śmietanki 36%

Solony karmel:

200g drobnego cukru (1 szklanka)

85g zimnego masła pokrojonego w kostkę

120 ml śmietanki kremówki 36% (1/2 szklanki)

Pół łyżeczki soli

Dekoracja:

Rozpuszczona biała i gorzka czekolada

Kości z białej czekolady

Bezowe duchy

Nagrobki z ciasteczek

Ciasteczkowa ziemia

Przygotowanie: 

Spód: Wszystkie składniki rozdrabniamy w blenderze. Masą wykładamy papierowe kubeczki/sztywne papilotki i odkładamy. 

Masa: Śliwki kalifornijskie odsączamy i kroimy na cienkie paseczki, odkładamy. Żelatynę namaczamy w niewielkiej ilości zimnej wody, odkładamy do napęcznienia, a następnie rozpuszczamy. Ser miksujemy z karmelem (oba składniki powinny być w temperaturze pokojowej), a następnie łączymy z rozpuszczoną żelatyną. Śmietankę ubijamy na sztywno i łączymy z masą serową, na końcu dodajemy śliwki. Masę rozkładamy pomiędzy papilotki, odkładamy do lodówki do stężenia na kilka godzin lub na całą noc. 

Solony karmel: Cukier wsypujemy do większego rondla o grubym dnie i podgrzewamy. Kiedy zacznie się rozpuszczać mieszamy drewnianą łyżką lub silikonową łopatką. Na początku cukier będzie zbrylony, nie należy się tym przejmować. Kiedy cały się rozpuści i nabierze karmelowego koloru dodajemy masło i energicznie mieszamy, aż tłuszcz połączy się z karmelem. 

Następnie do gorącego sosu dodajemy śmietankę kremówkę, sos będzie się pienił i syczał. Mieszamy szpatułką do uzyskania gładkiego karmelowego sosu i gotujemy przez ok. minutę. Zdejmujemy garnek z kuchenki i dodajemy sól. Studzimy. 

Dekoracja: Część serniczków posypujemy ciasteczkową ziemią i wtykamy w nie kości i nagrobki z przyciętych ciastek. Na resztę wylewamy rozpuszczoną gorzką czekoladę, białą wyciskamy w spiralny wzorek i wykałaczką robimy wzór pajęczyny, dekorujemy bezowymi duchami.